wtorek, 7 sierpnia 2012

To nie notka, tylko zażalenie do świata...

Powiem tyle: nie zdziwcie się, że na blogu będą czasem pojawiać się takie notki jak ta... są to tak jakby wykazy MOICH uczuć, bo gdy się nimi dzielę, jest mi troszkę lepiej. Nie musicie tego czytać, a tym bardziej komentować, ważne żeby to tu było, żebym zawsze mogła do tego wrócić. :)


-----

 Niby wiesz wszystko, a jednak twoja wiedza nie sięga moich uczuć. Uczucia bolą, nieważne jakie: czy pozytywne czy negatywne, zawsze niosą ze sobą ból. Za każdym razem gdy mi go zadajesz moje serce umiera i rodzi się na nowo, jednak dalej z tym beznadziejnym uczuciem: bo to nie było zauroczenie. Znamy się już tyle czasu, lecz nasze relacje pogorszyły się niebywale. Teraz nie mogę powiedzieć nawet, że jesteśmy przyjaciółmi, chociaż kiedyś mogłam śmiało to przyznać! Krawawię wewnątrz gdy widzę, że innym poświęcasz czas a mnie olewasz. Chociaż wiem, że sama się do tego przyczyniłam: robiłam wszystko by cię do siebie zrazić, udawałam, że cię nienawidzę, nie zwracałam na ciebie uwagi. Równocześnie jednak chciałam byś zawsze był przy mnie! Bym mogła na ciebie patrzeć. Chora miłość... Próbowałam na nowo zyskać twoją sympatię, bezskutecznie. Teraz znowu zmuszona będę myśleć nad tym jaka jestem głupia. Głupia i słaba, bo nie umiem przyznać się do swoich uczuć ani błędów. Te wszystkie emocje kumulują się we mnie, by wybuchnąć później ze zdwojoną siłą. Atakują mnie i zewsząd otaczają. Nie potrafię ich odtrącić, uciec od nich... nie chcę tego robić. Bo wiem, że nie wyrzucę tej miłości. A jeśli spróbuję... to kliknę przycisk autodestrukcji. Ona wyżre mnie od środka i nie zostawi nic. Pustka. Lecz ona i tak zostanie. Głodna lecz zostanie. Na zawsze...


-----

Echh, rzeczywiście, jest mi lepiej. A ponieważ jest mi lepiej, notka może ukazać się dzisiaj. Najpóźniej jutro rankiem. Powodzenia wam życzę w takich dziwnych uczuciach które nie chcą dać się poznać a tym bardziej zrozumieć :]

P.S. teraz jak na to patrzę, to wiecie co? Fajny temat do SS xd Wiem, jestem cholernie kreatywna ;)

1 komentarz:

  1. Hm... nie wiem co napisać. Jeśli pomaga tobie pisanie o tym i dzielenie się z nami swoimi uczuciami, jedyne co mogę zrobić to wspierać cię i trzymać za ciebie kciuki. Mam nadzieję, że wszystko się ułoży po twojej myśli :)

    OdpowiedzUsuń